Strona:Biblia Gdańska wyd.1840.pdf/628

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


11. Będę cię wysławiał, Panie! na wieki, żeś to uczynił, a będę oczekiwał imienia twego, gdyż iest zacne przed oblicznością świętych twoich.

Psalm LIII.


Toż w sobie zamyka, co i psalm czternasty.
1. Przednieyszemu śpiewakowi na Machalat pieśń Dawidowa nauczaiąca.
2. Głupi rzekł[1] w sercu swém: Niemasz Boga. Popsowali się, i obrzydliwą czynią nieprawość; niemasz, ktoby czynił dobrze.
3. Bóg z niebios poyrzał na syny ludzkie, aby obaczył, byłliby kto rozumny,[2] i szukaiący Boga.
4. Aleć oni wszyscy odstąpili, iednako się nieużytecznymi stali; niemasz ktoby czynił dobrze, niemasz i iednego.
5. Zaż nie wiedzą wszyscy czyniciele nieprawości, że pożyraią lud móy, iako więc chléb iedzą? ale Boga nie wzywaią.
6. Tam się bardzo ulękną, gdzie niemasz strachu; albowiem Bóg rozproszy kości tych, którzy cię oblegli; ty ie pohańbisz, bo ie Bóg wzgardzi.
7. Któż da z Syonu wybawienie Izraelowi? Gdy Bóg przywróci z więzienia lud swóy, rozraduie się Iakub, rozweseli się Izrael.

Psalm LIV.


Wydany Król Dawid od Zyfeyczyków. I. Boga o pomoc przeciwko prześladowcom prosi. II. Tymże pomsty żądaiąc, Bogu chwałę, a sobie pewny ratunek obiecuie.
1. Przednieyszemu śpiewakowi na Neginoth pieśń Dawidowa nauczaiąca.
2. Gdy przyszli[3] Zyfeyczycy, i rzekli do Saula: Dawid się kryie przed tobą u nas.
3. Boże! dla imienia twego wybaw mię, a w mocy twoiéy podeymi się sprawy moiéy.
4. Boże! wysłuchay modlitwę moię; przyymi w uszy słowa ust moich.
5. Albowiem obcy powstali przeciwko mnie, a okrutnicy szukaią duszy moiéy, nie stawiaiąc sobie Boga przed oczyma swemi. Sela.
6. Oto, Bóg iest pomocnikiem moim; Pan iest z tymi, którzy podpieraią żywota mego.
7. Odday złym nieprzyiaciołom moim, w prawdzie twoiéy wytrać ie, o Panie!
8. Tedyć dobrowolnie będę ofiarował; będę wysławiał imię twoie, Panie! przeto że iest dobre;
9. Gdyż z każdego utrapienia wyrwałeś mię, a pomstę nad nieprzyiacioły mymi oglądało oko moie.

Psalm LV.


I. Dawid sobie obrony, Absalomowi zaś upadku, od Boga żąda. II. Wysłuchania pewien będąc cieszy się nadzieią wybawienia swego.
1. Przednieyszemu śpiewakowi na Neginoth pieśń Dawidowa nauczaiąca.
2. W uszy swe przyymi, o Boże! modlitwę moię, a nie kryy się przed proźbą moią:
3. Posłuchay mię z pilnością, a wysłuchay mię; boć się uskarzam w modlitwie swéy, i trwożę sobą.
4. Dla głosu nieprzyiaciela, i dla uciśnienia od bezbożnika; albowiem mię zarzucaią kłamstwem, a w popędliwości swéy sprzeciwiaią mi się.
5. Serce moie boleie we mnie, a strachy śmierci przypadły na mię.
6. Boiaźń ze drzeniem przyszła na mię, a okryła mię trwoga.
7. I rzekłem: Obym miał skrzydła iako gołębica, zaleciałbym, a odpoczynąłbym.
8. Otobym daleko zaleciał, a mieszkałbym na puszczy. Sela.
9. Pośpieszyłbym, abym uszedł przed wiatrem gwałtownym, i przed wichrem.
10. Zatrać ie, Panie! rozdziel ięzyk ich; bom widział bezprawie i rozruch w mieście.
11. We dni i w nocy obtaczaią ie po murach iego, a złość i przewrotność iest w pośrzodku iego.

12. Ciężkości są w pośrzodku iego,

  1. Ps. 10, 4. Ps. 14, 1.
  2. Rzym. 3, 10.
  3. 1 Sam. 23, 19. r. 26, 1—3.