Strona:Białośnieżka.djvu/9

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


„Białośnieżka najpiękniejsza
Białośnieżka najcudniejsza!“

Co robić?... Trzeba się jej pozbyć! (dzwoni. wbiega dworzanin).
Dworzanin. Jestem na rozkazy królowej!
Królowa. To co zrobisz, ma pozostać tajemnicą. Nikt wiedzieć o tem nie może... Czy można ci zaufać?..,
Dworzanin. O, najzupełniej!...
Królowa. Wyprowadzisz Białośnieżkę w ciemny bór i zabijesz!
Dworzanin. Ach!...
Królowa Drżysz?!...
Dworzanin. Taka młoda i piękna!
Królowa. Więc żałujesz jej?
Dworzanin. I taka dobra!
Królowa. Więc mi tego nie zrobisz?
Dworzanin. Muszę!
Królowa. Dziś jeszcze ma być to spełnione!
Dworzanin. (kłaniając się) Na rozkazy królowej! (wychodzi).
Królowa. Za godzinę wszystkiemu będzie koniec, wtedy spytam zwierciadła... A teraz, teraz, trochę zdrzemnę! (opiera się o poręcz fotelu i śpi, wkrótce budzi się, patrzy na zegarek) A tom spała! Już dawno minęła godzina, ale chwilę jeszcze poczekam... O, teraz napewno już koniec! (pyta zwierciadła, a to znów odpowia-