Strona:Balowe pantofelki.djvu/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   9   —

towarzyszyć im będziesz w ich wyprawie, daję ci płaszcz... Włóż go, gdy będą wychodziły na tajemniczą wycieczkę z tańcami, a nie zobaczą cię wcale...
Mówiła to zupełnie poważnie, radząc, aby szedł do króla i przdstawił się jako chcący odkryć tajemnicę jego córek, uwierzył więc żołnierz, nabrał odwagi i wziąwszy płaszcz z rąk wróżki i podziękowawszy za wszystko, ku pałacowi podążył.
Przyjęto go tak życzliwie jak i innych, dano suknie królewskie i zaprowadzono do komnatki, przylegającej do sypialni królewien.
Gdy już miał się położyć, przyszła najstarsza z córek królewskich i ofiarowała mu cały róg wina, prosząc, aby wypił przed spaniem.
Żołnierz lubił wino, ale przypomniał sobie o radzie napotkanej wróżki