Strona:Bajeczka o kominiarczyku.djvu/25

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 21 —

przyjacielem, jak ogniwo za ogniwem, aż uformuje się cały łańcuch.
— To prześliczna rzecz, Tommy!
— A tak łatwa, jak a—b—c. Tylko, że nikt jej nie próbował, bo każdy jest durniem. Idzie taki bałwan do pierwszego lepszego obcego, albo pisze do niego list i dziwi się odmowie. A no, dobrze mu tak, kiedy taki głupi. Cesarz mnie nie zna, ale to nic nie szkodzi — zje on jutro swego kawona. Zobaczysz! Hi—hi — czekaj no! Idzie tam koci rzeźnik. Dopędzę go. Do widzenia, Jimmy.