Strona:Bajeczka o kominiarczyku.djvu/18

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 14 —

— Przez pocztę oczywiście.
— Och! ty durniu jeden, co ty sobie myślisz? Toż, każdy idyota to samo robi! Na myśl ci to nie przyszło?
— No — nie.
— Byłoby ci to jednak na myśl przyszło, gdybyś nie był takim młodym i niedoświadczonym. Cóż, nietylko cesarza, ale nawet każdego poetę, czy aktora, zasypują listownemi radami, skoro zachoruje. Słuchaj Jimmy! każdej nocy wywozimy sześć wozów takich listów z wewnętrznego podwórza pałacowego. Ośmdziesiąt tysięcy listów w jedną noc! Czy są-