Strona:Bajeczka o kominiarczyku.djvu/13

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 9 —

— Co? Ty??
— Tak, ja.
— Ależ durniu jeden, najwięksi doktorowie tego nie potrafią.
— Wszystko jedno; a ja potrafię. Mogę go wyleczyć w piętnaście minut.
— Et, pleciesz! Po co takie głupstwa gadać?
— To nie głupstwa, a prawda.
Jimmy mówił tak poważnie, że Tommy zaczął mu trochę wierzyć.
— Widzę, że nie żartujesz, Jimmy? — rzekł. — Wszak nie żartujesz?
— Daję ci słowo, że mówię na seryo.