Ta strona została przepisana.
mógł jej jednak znaleźć pośród siedmiu tysięcy słowików i innych ptaków.
Nagle spostrzegł, że czarownica wzięła jedną z klatek i zmierza ku drzwiom. Przyskoczył prędko, dotknął klatki kwiatem, potem zaś czarownicy, tak że się stała bezbronną.
Zaraz stanęła przed nim odczarowana Jorinda, piękna jak dawniej i zarzuciła mu radośnie ramiona na szyję.
Uwolnili potem wszystkie dziewczęta i poszli do domu, wzięli ślub i żyli szczęśliwie.