Strona:Baba Jaga.djvu/17

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 15 —

CZAROWNICA. Kładź się koło mnie! (Bije północ, słychać pianie koguta.)
KOGUT. Kukuryku! kukuryku!
CZAROWNICA. Który pieje? Mów!
KRUK. Kra!
JAGUSIA. Biały!
CZAROWNICA. Śpij. (w godzinę potem znów budzi).
KOGUT. Kukuryku! kukuryku!
KRUK. Kra! kra!
CZAROWNICA. Mów który?
JAGUSIA. Czerwony!
CZAROWNICA. (zła) Śpij! (znów budzi)
KOGUT. Kukuryku! kukuryku!
KRUK. Kra! kra! kra!
JAGUSIA. (z radością.) Czarny!
CZAROWNICA. Wszystko jedno! Nic ci to nie pomoże! I tak cię zjem, bo jestem strasznie głodna! (rzuca się na Jagusię, ta broni się, wreszcie odpycha czarownicę, — kruk idzie jej z pomocą, czarownica pada, kruk wyrywa jej dwa czarodziejskie kły, w których była jej moc. Leży bezwładna na ziemi, tymczasem Jagusia ucieka.)
CZAROWNICA. (leżąc na ziemi.) Moje kły! Moje dwa kły! Cała moja moc przepadła! Bądź przeklęty kruku!
KRUK. Kpię sobie z twych przekleństw!

(odchodzi, tańcząc i podskakując.)

JAGUSIA. (idzie), Dzięki ci Boże! dzięki za