Strona:Bô Yin Râ - Księga miłości.djvu/114

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


wszystkiemu, co tu mogłem tylko wypowiedzieć w słowach, aby tym, co w dniach dzisiejszych znajdują się jeszcze w ciemnościach, wskazać ślad światła, na którym życie może się z promienną jasnością rozwinąć w szczęście i radość. — —

Ci, co żyją ze mną z Ojca“ w miłości, uznali, że chwila dojrzała już do przyjęcia takiej nauki.
Nie wypowiedziałem tu ani słowa, któregoby nie mógł pochwalić każdy z mych dostojnych Braci, a oni tylko zdolni są ocenić, czy wywiązałem się z nałożonego mi zadania tak, jak mi nakazano, — czy nauczałem tak, jak kazał mi nauczać Ojciec“. — — —
Oby ludzie, którym wysokie zrządzenie, — zwane przez nich „przypadkiem“, — da książkę tę to ręki,