Strona:Aspis - Adam i Ewa.djvu/52

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
— 50 —

jest obowiązkiem wspomagać biednych kmiotków i kochać ich jak braci! — Żegnam was! (odchodzi.)

Ewa.
(po odejściu Hrabiego.)

Adamie!

Adam.

Co Ewo?

Ewa.

Wracajmy do chatki.

Adam.

A wracajmy, nim nas z tego raju psami wyszczuć nie każą.

Ewa.

Adamie, pogódźmy się

Adam.

A naturalnie pogódźmy się.

ŚPIEW Nr. 8.
Ewa.

A jeżeli się kto gniewa,
Prośmy niech przebaczą nam,
Wszakżesz ja nie pierwsza Ewa,