Strona:Asnyk Adam - Pisma 03. Wydanie nowe zupełne.djvu/031

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ZE SCENY ŚWIATA [1].

I.


Oto ja, anioł zniszczeń, miecz ująłem w dłonie,
I rzuciłem na ziemię ostry miecz anioła,
I szepnąłem monarchom siedzącym na tronie:
„Czas pokazać! kto więcej krwi wycisnąć zdoła?

„Czas pokazać! kto więcej na krwawym zagonie
„Położy ofiar ludzkich? kto miasta i sioła
„Poburzy mściwą ręką? i kto swej koronie
„Przysporzy rubin zdjęty z przeciwnika czoła?

„Kto to zrobi, ten cały świat mieć będzie w ręku
„I będzie go mógł deptać dla swojej zabawy,
„A z hekatomby trupów i żyjących jęku

„Wzniesie dla siebie pomnik wiekopomnej sławy;
„Ludy i monarchowie przyjdą przed tron krwawy
„I położą swe głowy na liktorskim pęku“.




  1. Cykl ten został napisany pod wrażeniem wojny prusko-francuskiej w r. 1870—1871. Drukowany był najpierw w Dzienniku Poznańskim.