Strona:Artur Oppman - Leśna królewna.djvu/24

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Małe sikorki, szczygły i gile
Nad złotą główką świergocą mile,
I nawet kwiaty z tchem świeżej woni
Jasne kielichy zwracają do niej.

Podnosi główkę leśna różyczka
I o królewnie myśli: „siostrzyczka!”
Bo obie śliczne i jednakowe,
Obie wiosenne, obie różowe!

Cały świat leśny kocha dziewczynkę
Za modre oczki, za miłą minkę,
Za ładną buzię, za małe uszko,
Lecz przedewszystkiem — za jej serduszko!..