Strona:Archiwum Wróblewieckie - Zeszyt II (Pamiętnik Damy Polskiej).pdf/91

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


nie miałby tego zaufania, miłości w narodzie, jaką był obdarzony Tadeusz Kościuszko.
Rada najwyższa w tym momencie, jak zasłyszała o pojmaniu Kościuszki, zaraz wydała ordynans Madalińskiemu, aby z całym wojskiem spieszył pod Warszawę. Posłuszny Madaliński, tym zdradliwie ukrytym nakazom, z pod murów Torunia, i Wielko-Polanów zostawując na rzeź, na rabunki tyranii pruskiej, rzuca wszystko i stawa pod Warszawą obozem, z porządnie ubranem i bitnem wojskiem.
Taż rada Zajączkowi generałowi oddaje generalną komendę nad wojskiem, nim nominowany Wawrzecki za naczelnika, z Litwy przybedzie. Książę Józef Poniatowski urażony, że nie jemu ta oddana komenda, swoją złożył, nie chcąc służyć dalej swej ojczyźnie. Ksiądz Hugo Kołłątaj, mając dobrą porę i będąc prezydującym departamentu skarbu Rzeczypltej, uprowidował się należycie w najszacowniejsze klejnoty, sztaby złota i srebra, i in cognito [1] uciekł z Warszawy za granicę, a w Galicyi w Przemyślu przypadkiem poznany, od cesarskich schwytany, i osadzony w Szpilbergu, po zabraniu od niego tych drogich rzeczy.

Nominowany Wawrzecki naczelnik przybywa do Warszawy, przysięgę wykonywa i odbiera raporta, że Suwarow ciągnie od Brześcia na zburzenie Pragi i Warszawy; Praga zaś mocniej jeszcze od Kościuszki ufortyfikowana była jak Warszawa od Woli i innych miejsc. Zgromadza Wawrzecki polskie i lit. wojska, wynoszące 50.000, z tą forsą nie idzie ku Suwarowi, ale za Warszawą lokuje od Błonia; nawet Mokronowski z Gedrojciem z znaczną dywizyą po niżej Warszawy przebyli Wisłę, mając ledwo do 4000 wojska na Pradze, a kilka tysięcy z municypalności na wałach, a sam Wawrzecki lubo eksponował swe życie, będąc w Warszawie, i po nad mostem uwijając się na koniu, nic to nie znaczyło, gdy

  1. Przypis własny Wikiźródeł In cognito – zwrot włoski pochodzący z łacińskiego: in cognitus, tj. nieznany, zwykle w sensie z zatajeniem swojej tożsamości, nie dając się poznać, pod przybranym nazwiskiem.