Strona:Archiwum Wróblewieckie - Zeszyt II (Pamiętnik Damy Polskiej).pdf/86

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


na siebie przez kilka dni, a na koniec Delferden pomaszerował do Brześcia Lit. i dalej do Słonima, za którym Sierakowski powolnym marszem bez żadnych utarczek. Tak przeciągły kraj nużył wojsko, a Moskale wszędy idąc zostawiali ślady swej exorbitancyi i tyranii. Pod Słonimem Sierakowski złączył się z Chlewińskim, generałem Lit., i mieli akcyę z Delferdenem, któremu do 300 ludzi ubili. stamtąd Sierakowski wrócił pod Brześć Lit., mając ordynans jak najrychlej minąć Brześć i spieszyć do Kocka nad Wieprzem sytuowanego; lecz Sierakowski przybywszy pod Kobryń i widząc nagle nadciągającą dywizyą Suworowa, przewyższającą od swej, musiał jednak batalię wydać, i dość szczęśliwie udała mu się, gdy na placu Moskali położył do 2.000, swoich nie utraciwszy nad 500. W tej akcyi gwardia konna i piesza najmocniej się dystyngowała. W tem wielki błąd Sierakowskiego, że nie dopełnił ordynansu, oraz nie słuchał własnych oficerów rady, że na całą noc o mil kilka nie rejterował się i nie przenikając obrotów nieprzyjaciela, goniącego, zanocował pod Brześciem Lit., mając z rana to wykonać, s Suworow we 12.000 tysięcy dniem i nocą pospieszywszy, i złączywszy się z niedobitkami pod Kobryniem powyżej Bugu, wziął tył Sierakowskiemu i niemal cały jego opasał obóz. Przyszło do akcyi, ale wobec przewyższającej sił niepodobieństwo utrzymania się; kawalerya nasza w rozsypkę poszła, piechota lubo się mocno broniła, z armat 27 ledwo kilka razy wystrzeliwszy, w różne strony uciekła, a Sierakowski z pozostałą 1.500 piechoty osobliwszem szczęściem salwował się, ale cały obóz z artylerią haniebnie utracił, oddawszy na tryumf Suworowowi. W kilka dni Sierakowski rozbieg łych zgromadził do 3.000, porujnowanych z broni i ekwipażu militarnego, i do Kocka, (wczas musztarda po obiedzie!) z niedobitkami przybył.
Suwarow z Ukrainy z 3.000 wojska wymaszerował,