Strona:Archiwum Wróblewieckie - Zeszyt III (plik mały - 1 str. na 1str. pdf-u).pdf/149

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


wstydził godności, iż i laski poselskiej podnieść nie śmiał, a tem samym przyznał i swego obrania i konfederacji, której się stał głową, nieprawość.
Dodajemy do tych obywatelskich protestacji głosy senatorów równie tej nowości oponujących się. Byłże wzgląd na ich gorliwość? Powtarzamy więc śmiało, iż trwamy zawsze upoważnieni dostojnością i mocą, którą nam powierzył naród. Powtarzamy i to, że pojąć nie można, jakim sposobem nazwać warszawską konfederację generalną, która nie wypływa z konfederacji wojewódzkich? Jak pojąć jeszcze, ażeby kilku posłów przed swoją w izbie poselskiej legitymacją i którzy przed prawnem roztrząśnieniem na rugach publicznego charakteru, nie są tylko prywatnymi, mogli sobie przywłaszczyć prawo podniesienia konfederacji generalnej i w nię zamienić sejm przed dniem poczęcia jego? Czyli radzono się o tem na sejmikach? Czyliż dzieło tak wielkiej wagi było tam roztrząśnione? Dałyż na to województwa instrukcje swoje? Mianowałyż marszałków i konsyljarzy? Zkądże poznać żądanie narodu? Czemuż tak prawne protestacje są bezsilne? Zgładzonoż już imię polskie?
Jeżeli nam jeszcze pozwalają istności, jeżeli mamy ojczyznę, jeżeli mamy prawa, więc uznać nie można za prawną konfederację, uformowany przeciwko Rzplty w Warszawie spisek. Bo by to było dać prawność zbrodni. Przywłaszczenie władzy mocą nadanej, gwałtem utrzymywanej, czy godneż poszanowania? i czyliż