Strona:Antoni Ossendowski - Po szerokim świecie.djvu/92

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


kluczający wszelkie grzechy i zbrodnie, założył państwo Aharty. Z biegiem czasu magiczna wiedza doszła do szczytu. Wielcy wtajemniczeni pandita i goro (horos, huru, guru) wykryli prawa nieśmiertelności, przenoszenia się na inne planety, do krainy podziemnego ognia, ujarzmili duchy wody i powietrza, założyli gospodarkę rolną i hodowlę dziwnych zwierząt, nie znanych na powierzchni ziemi, wynaleźli sposoby komunikacji z najdalszemi zakątkami swego państwa, które obejmowały też podziemia Ameryki i Afryki. Ten ostatni punkt zaciekawił mnie bardzo i wkrótce, ku wielkiemu memu zdumieniu, jeden z wysokich lamów w klasztorze Zain opowiedział mi o południowej Ameryce, a były to informacje, dotyczące mniej więcej starożytnej kultury peruwiańskiej i epoki Azteków i Inków.
W Aharty panuje Król Świata czyli Brahytma, obierany z pośród żyjących na ziemi wtajemniczonych. Jest to najwyższy Mag, który dzieli swoją potęgę pomiędzy dwoma osobnikami — Mahanga i Mahytma; a ta trójca nie tylko kieruje swem państwem, liczącem obecnie miljony ludności, lecz przesądza losy ludzkości, na co posiada prawo, nadane jej od Najwyższego Bóstwa, przed obliczem którego w pewne okresy misterji staje Brahytma.
Król Świata kilkakrotnie zjawiał się na ziemi, pouczał i czynił przepowiednie, jedną z których przytaczam w swej cytowanej wyżej książce. Niektórzy ludzie, zaczynając od Buddhy-Sakya Muni, zagłębiali się do Aharty i osobiście znam jednego lamę, który twierdzi, iż zwiedził tę mistyczną krainę. Jednak z biegiem czasu do Aharty zakradł się duch rewolucji,