Strona:Antoni Lange - Przekłady z poetów obcych.djvu/92

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


VI.
HELENA. DEMODOK. CHÓR KOBIET
CHÓR. — STROFA.

Ty, coś jest wszechświata czarem,
Ziemio, niezwyciężonej Pallady dziewiczej
Głoś hymn weselnej słodyczy —
Wzrusz Olimp cały świętej muzyki twej gwarem!
Grecyo, ty ziemio święta, ty ziemio wspaniała,
Ojczyzno, już widziałam, jak bladła twa chwała:
Lecz wielki Zeus osłonił chmurną dnia pochyłość
I ciche dłonie Pallady
Zwyciężyły Erosa, co już rzucał jady:
Mądrość zwyciężyła miłość!


ANTISTROFA.

Bogi żeglarzom życzliwe,
O słodkie Eolidy, zawiejcie w pogodzie
I popchnijcie nasze łodzie
Poprzez fale błękitne i piany cierpliwe...
Powróć do domu dziadów, o Atreja synie,
Gdzie wczesnych dni ci szereg jak fala popłynie...
Córo Ledy, na którą wzrokiem opiekunki
Dziewicza Pallas spoziera —
Helena, o Atrydo, ramiona otwiera
Na słodkie twe pocałunki!