Strona:Antoni Lange - Przekłady z poetów obcych.djvu/86

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Nienawidzę... Lecz niechaj odjeżdża, o bogi!
Ja kocham go — nadarmo usta moje przeczą —
Kocham — i tą okropną raduję się rzeczą!


CHÓR KOBIET.

O królowo, twa boleść trawi mię żałobą.


CHÓR MĘŻCZYZN.

Tryumfujesz, Erosie — i Parys wraz z tobą!


CHÓR KOBIET.

Erosie, szczędź Helenę lub mnie uderz za nią!


CHÓR MĘŻCZYZN.

Erosie — czuwaj — przełam tę oporną panią.


CHÓR KOBIET.

Afrodyta i Pallas — o boje straszliwe —
Walczą dziś o Heleny serce nieszczęśliwe.


HELENA.

Nie przestaniecież, Losy, bez litości żadnej
Na zło prowadzić ludzi — w swojej woli zdradnej!


CHÓR MĘŻCZYZN.

Łzy — opór — walki — gniewy twe bezużyteczne.
Potężniejsze od ciebie są bogi odwieczne!