Strona:Antoni Lange - Przekłady z poetów obcych.djvu/295

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ach, otwórz mu Orejo,
Co patrzysz tam z wysoka,
Ach, otwórz wrota zamku,
Królewno czarnooka.

— „Otwórzcie mi więc wrota,
Niech spocznie na podwórzu
— „O, pani — odzież moja
W łachmanach jest i w kurzu.

— „Hej, słudzy! w miech go rzućcie,
Niech pozna tam katusze.
— „O pani, nie czyń tego
Niech w worku się nie duszę.

Przez wrota wpół otwarte
Wnet Turków wpada tłuszcza.
Plądrować złote skrzynie
Po zamku wnet się puszcza.

On tylko do Orei,
On tylko spieszy do niej,
Lecz ta go pchnęła w morze
I zginął w morskiej toni