Strona:Antoni Lange - Przekłady z poetów obcych.djvu/148

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Z centraurami, kozłami, bykami, faunami —
W milczeniu, a wydarty zda się memu łonu
Toczył się — tu — na ścianach okrągłych wazonu.
A ja — samotny — rzucon w ciemności na wieki,
Kląłem świt — i płakałem w ony zmrok daleki.



SONET.

Z prastarych ksiąg, oprawnych w jaszczur i klejnoty,
Pragnąc być mistrzem wiedzy, którą znały magi
Czerpałem duszą, pełną wytrwałej odwagi,
Znajomość tajemniczej drogich kruszczów cnoty.

Szmaragd działa, że na świat rodzą się bliźnięta;
Rubin — chroni od grzechu jak archanioł czysty,
Czujne oko i mądrość dają ametysty,
Dyament zwycięża jady i złą mowę pęta.

Zgładziłem kamieniarza, gdy raz o północy
Ciosał drogi cymofan i aurypigmenty —
Antydot przeciw czarów potędze zaklętej.

I dla ciebie, o piękna porwałem te cudy
I włożyłem na palec kamień strasznej mocy,
Chryzolit, który leczy z szaleństw i ułudy.