Strona:Antoni Chołoniewski - Nieśmiertelni - 1898.djvu/44

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


pelusz z szerokiemi skrzydłami. Z pleców opada hawelok. Bardzo chętnie fotografuje się, na niektórych wystawach można oglądać jego fizyognomię w kilku egzemplarzach. O ile lutnię zostawia w spokoju, jest dziennikarzem i pisuje teatralne recenzye lub artykuły o Księstwie Poznańskiem, skąd pochodzi. W polityce, z którą zresztą ma styczność tylko w lokalu redakcyi Kurjera Lwowskiego, jest jako syn chłopa, zaciętym ludowcem i wrogiem szlachty. Czasami wysyłany bywa w charakterze sprawozdawcy na wielkie procesy polityczne. Wtedy rozwija jeszcze jedną, mniej znaną specyalność: rysuje doskonale sylwetki sędziów, prokuratora, oskarżonych i świadków. Po za pracą redakcyjną i teatrem, którego jest zapalonym zwolennikiem, prowadzi życie zupełnie „solidne“. W towarzystwie bardzo przyjemny, ma sposób mówienia wybitnie poznański, głos melancholijny. Natomiast wiersz jego jest twardy, chmurny, ciężki, jakby kuty z kamienia. Uwielbia Shelleya i nauczył się umyślnie po angielsku, ażeby go módz czytać i tłomaczyć. Sam jest wysoko ceniony przez inteligentną publiczność, zwłaszcza obozu postępowego, a młodzież akademicka entuzyazmuje się jego dziełami. Kult Kasprowicza stał się we Lwowie poprostu modnym, tak dalece, że zachwycać