Strona:Anton Czechow - Partja winta.djvu/133

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



Wróżki i wróżbici
(Obrazki przednoworoczne)

Staruszka-niania wróży podtatusiałemu intendentowi.
— Droga — mówi niania.
— Jaka?
Niania pokazuje ręką na północ. Podtatusiały intendent blednie.
— Pan jedzie — dodaje staruszka — a na kolanach pan ma worek pieniędzy.
Twarz podtatusiałego intendenta rozjaśnia się.


...Urzędniczyna siedzi przy stole i przy świetle dwu świec wpatruje się w lustro. Zgaduje jakiego wzrostu maści i temperamentu będzie jego nowy, niemianowany jeszcze dotychczas, naczelnik... Wpatruje się w to lustro godzinę, dwie, trzy... Migają mu już przed oczami gwiazdki, skaczą pałeczki, fruwają jakieś nitki, a naczelnika