Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/440

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


dzi jest Ci tak wierny, o Boże! aby po swojém przeniesieniu się z tego życia mógł być zaraz do chwały Twojéj przyjęty? Ty, o Boże! powiedziałeś, — a Twoje słowo niezmienne na wieki, — że nic zmazanego nie wnijdzie do Twego królestwa. Przetoć wielu ludzi, którzy się tu zupełnie z swoich przewinień nie usprawiedliwili, muszą po swoim zgonie pierwéj się oczyścić, muszą tam odpokutować, czego jeszcze tu nie odpokutowali. Przyjmijże tedy, o Boże! nasze prośby, nasze jałmużny i jęki na ich zadosyćuczynienie; o to Cię błagamy, o Boże i Ojcze miłosierdzia! o to zanosimy do Ciebie prośby, Synu przedwieczny, nasz Zbawicielu! oto i u Ciebie żebrzem, Duchu przenajświętszy! zmiłuj się i zlituj nad cierpiącymi braćmi naszymi i siostrami. Zmiłuj się nad tymi, których przewinienia są przyczyną, że się nie mogą przed tronem Twoim pokazać, ale jęcząc i w miejscu oczyszczenia