Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/387

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Jezu, jawnie pośród dwóch łotrów
zelżywie od żydów ukrzyżowany,
Jezu, od stojących około
i przechodzących z hańbą urągany,
Jezu, gorzką żółcią i octem
wołając: pragnę, w mdłości napawany,
Jezu, bluźnierstwami od złego
współwiszącego łotra nagabany,
Jezu, w ręce Ojca Swojego
ducha oddawszy zamordowany,
Jezu, od Józefa uczciwie
i Nikodema w grobie pochowany,

Jezu mój kochany!

Bądź pozdrowiony! Bądź pochwalony!
Dla nas zmęczony, i krwią zbroczony!
Bądź uwielbiony! Bądź wysławiony!
Boże nieskończony.


Rozmowa duszy z Matką bolesną.

Ach, ach; mnie Matce Bolesnéj, * Tu pod krzyżem stojąc smutnéj, * Serce żałość przejmuje!