Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/379

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Jezu, za trzydzieści srebrników
od niewdzięcznego Judasza sprzedany,
Jezu, w ciężkim smutku, żałości,
tęskliwą śmierci bojaźnią stroskany,
Jezu, na modlitwie w Ogrójcu
w mdłości krwawym potem zlany,
Jezu, całowaniem zdradliwém
od bezbożnego ucznia wydany,
Jezu, powrozami
od swawolnego żołnierstwa związany,
Jezu, od pospólstwa zelżywie
u sądu Annaszowego naigrawany,
Jezu, przez ulice sromotnie
do Kaifasza za włosy targany,
Jezu, od Malchusa srogiego,
zbrojną rękawicą policzkowany;
Jezu, od fałszywych dwóch świadków
za zwodziciela niesłusznie udany,

Jezu mój kochany!

Bądź pozdrowiony! Bądź pochwalony!
Dla nas zelżony — i pohańbiony!
Bądź uwielbiony! Bądź wysławiony!
Boże nieskończony.