Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/287

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


deona, Tyś niezwyciężonego plastr miodu Samsona.
Przystało, by cię Syn twój tak zacny od winy pierworodnéj zachował i zmazy Ewinéj.
Który Ciebie za matkę obierając sobie, chciał by przywara grzechu nie postała w tobie.

V. Ja mieszkam na wysokościach,
R. A tron mój w słupie obłoku.
V. Panie! wysłuchaj modlitwy itd.

Modlitwa i wiersz jak na Jutrzni.

NA SEXTĘ.

Przybądź nam miłościwa itd.

HYMN.

Witaj świątyni Boga w Trójcy jedynego, tyś raj aniołów, pałac wstydu panieńskiego.
Pociecho utrapionych, ogrodzie wdzięczności, o palmo cierpliwości, o cedrze czystości.
Ziemia jesteś kapłańska i błogosławiona, Święta i pierowrodną zmazą nie dotkniona.