Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/187

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Nic w myśl nie wchodzi milszego,
Jak Jezus, Syn Boga mego.
Nadziejo pokutujących,
Jezu ucieczko proszących,
Jakżeś dobry szukającym,
A cóż Ciebie znajdującym?
Jezu, serdeczna słodkości,
Zródło żywe dusz jasności,
Przewyższasz wszelkie radości,
Wszelkie żądze i lubości.
Ani język to wymówić,
Ni pismo może wysłowić.
Ten powie, co mógł spróbować, —
Co jest Jezusa miłować.
Jezu, Królu dziwnéj chwały,
I zwycięzco okazały,
Słodkości niewymówiona,
Miłości nienasycona.
Zostań, mieszkaj Jezu z nami,
Świeć nam Twemi promieniami,
Oddaliwszy dusz ciemności,
Nie oddalaj Twéj słodkości.
Jezu bądź błogosławiony,
Przez wiek nigdy nieskończony.
Amen.

Tajemnica pierwsza.
Wcielenie Syna Bożego.

Jezu prawdziwa mądrości,
Panie przedziwnéj czystości,