Strona:Anioł Stróż Chrześcianina Katolika.djvu/149

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


do końca; — cały dzień chodziłem zasmucony.
Albowiem biodra moje napełnione są naigrawaniem; — a nie masz zdrowia w ciele mojém.
Jestem strapiony i bardzo uniżony; ryczałem od wzdychania serca mego.
Panie! przed Tobą jest wszelkie żądanie moje, — wzdychanie moje przed Tobą nie jest skryte.
Serce moje strwożone jest we mnie, opuściła mnie siła moja, — a jasności oczów moich, i téj nie masz przy mnie.
Przyjaciele moi i bliscy naprzeciwko mnie zbliżyli się i stanęli.
A którzy przy mnie byli, z daleka stali; — a gwałt mi czynili, którzy szukali duszy mojéj.
A którzy mi szukali złego, mówili mi marności; — i zdrady cały dzień wymyślali.
Ja zaś jako głuchy nie słyszałem, i jako niemy nie otwierałem ust moich.