Strona:Angelo De Gubernatis - Maja.djvu/42

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Słabnieje i już uchodzi... nie żądaj
Nadto, mój stryju!

AGIGARTA.

Trzecia część — ostatnią!

ARI.

Masz! bierz!

RUDIR.

Krwi! krwi daj prędzej popłynąć, ty chciwcze!

(Agigarta gotuje się do ofiary.)
SUNASEPPA.

Ty więc, o ojcze?!... was błagam, o bracia!
Wspólnie zrodzeni, miłościwi k'sobie,
Rozwiejcie wszystkie kości i popioły
Moje, a spuśćcie mi szczyptę ambrozyi
Boskiej na zwłoki te nieopłakane,
By nie nadbiegła najeżona hyena,
O kości moje drapać się z szakalem!

(Nagle otwierają się drzwi zamku, w podwojach jego stają bracia bliźni.)
BRACIA BLIŹNI.

Śpiewaj na cześć zorzy!

(Agigarta zapala stos, Sunaseppa kończy modlitwę.)
SUNASEPPA.

Błogosławiona między dziewicami
Nandany, ty bądź, o boska Auroro!
Skłonna bądź, błagam, cudotworna dziewo,
Płomiennym modłom syna Agigarty!
Ty starożytna, a wiecznie młodzieńcza
Odnowicielko świata, uśmiechnięta,
Która twym pląsem precz rozpraszasz cienie,
O! jeden uśmiech boski ust różannych