Ale nie idzie o wyjątki, chciałem, cofając się do podstaw, nakreślić rzeczywisty charakter instytucji, którą pycha sędziów, oraz paniczny strach ludów, odział bez powodu niezasłużonym majestatem. Chciałem pokazać nikłość pierwotną owych kodeksów, które chce się uczynić dostojnymi, a które są w istocie jeno bezładną kupą dziwacznych sztuczek i fortelów.
Prawa stworzył niestety człowiek, rodowód ich tedy jest bardzo smutny. Powstawały przeważnie zawsze przy sposobności. Głupota, zabobon, pycha panującego, interes prawodawcy, kaprys, fantazja, oto źródła owych wielkich corporum juris, które stają się czcigodne wówczas, kiedy przestały być zrozumiałe. Niejasność spowijająca je mgłą, gęstniejącą w miarę komentowania, nadaje im majestat antycznych wyroczni.
Co chwila mi się obija o uszy i co dzień czytam w gazetach, że obecnie ustanawiamy prawa. okolicznościowe i doraźne. Taki pogląd może mieć jeno krótkowidz, nie dostrzegający że to jest tylko ciąg dalszy odwiecznego zwyczaju i że od stworzenia świata prawo rodziło się zawsze z przypadku.
Ten i ów żali się na niejasność i sprzeczność naszych współczesnych prawodawców, a nikt nie
Strona:Anatol France - Poglądy ks. Hieonima Coignarda.djvu/245
Wygląd
Ta strona została przepisana.