Przejdź do zawartości

Strona:Anatol France - Poglądy ks. Hieonima Coignarda.djvu/229

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

powodu sprawiedliwość owa oceniła kawałek szmatki sfabrykowanej w Alençon tak wysoko, by żądać wzamian za sam jej zwrot ceny życia istoty ludzkiej?
— Księże dobrodzieju! — zawołał żywo staruszek — Patrzysz pan na sprawiedliwość pod jednym jeno kątem. Nie dość jest wymierzyć ją samej tylko pani radczyni Josse, oddając jej żabot. Koniecznem jest wymierzyć równą sprawiedliwość pokojówce, wieszając ją za szyję na konopnej lince. Sprawiedliwość polega na wymierzeniu każdemu tego, co mu się należy. I to właśnie czyni ją dostojną i świętą.
— Doprawdy, nie wiedziałem dotąd jeszcze, że sprawiedliwość jest tak przeraźnie ohydną! — zawołał drogi mój mistrz. Ta koncepcja, iż spłaca ona dług kary skazanemu, niema sobie równej co do dzikości i szatańskiej przewrotności. Niema w niej tedy zgoła nic prócz średniowiecznej, zwierzęcej, barbarzyńskiej zemsty silniejszego nad słabszym.
— Księże dobrodzieju, — sprzeciwił się woźny — nie znasz tedy sprawiedliwości. Wymierza ona ciosy bez gniewu i nie czuła ona nienawiści dla owej dziewczyny, którą powieszono przed kwadransem dopiero.