niemi głęboko tkwią ukryte. Uznaję wolność czynów człowieka i jego odpowiedzialność za nie, albowiem tak mi wierzyć każe nasza święta rzymsko-katolicka religja i Kościół, matka nasza. Ale poza nauką wiary tak mam mało danych na dowód, że człowiek jest panem swych czynów, iż drżę, ile razy posłyszę o wyroku sądowym, karzącym czyny, których punkt wyjścia, konsekwencja i przyczyny wymykają nam się zupełnie, zaś wola ma często mały w nich udział, bo przeważna ich ilość dzieje się bez żadnej świadomości.
W zasadzie jesteśmy odpowiedzialni za postępki nasze, albowiem święta religja nasza wychodzi z założenia mistycznej jedności wolności człowieka i łaski bożej. Ale za nadużycie tego dogmatu uważać muszę, jeśli opierając się na tej subtelnej i trudnej do ujęcia koncepcji sprawiedliwość ludzka szafuje na prawo i lewo udręką, torturą i różnemi okropnościami, jakich pełne są kodeksy nasze.
— Z wielkim smutkiem spostrzegam, — powiedział czarny człowieczek — że Wasza Wielebność zaliczasz się do zwolenników szalbierzy, a temsamem wrogów państwa!
— — Niestety i oni, drogi panie — odparł mistrz — zaliczają się również do cierpiącej i walczącej ludzkości i mają, jak my udział w świętem dziele
Strona:Anatol France - Poglądy ks. Hieonima Coignarda.djvu/223
Wygląd
Ta strona została przepisana.