Przejdź do zawartości

Strona:Anatol France - Poglądy ks. Hieonima Coignarda.djvu/147

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

Powiedziawszy to, drogi mistrz mój wyjął z kieszeni tabakierkę i zażył szczyptę, tułającą się jeszcze na dnie.
— Więc niema wojen sprawiedliwych i wielkich, szlachetnych racji walki? — spytałem.
— Ludy cywilizowane — odparł — uczyniły niesprawiedliwość przyczyną wojny, uczyniły ją krzywdzicielską i niezmiernie okrutną. Pierwsze wojny były to przedsięwzięcia dla osadzenia pewnych plemion na odpowiednich, urodzajnych obszarach. W ten sposób Izraelici podbili ziemię chananejską. Działali pod naporem głodu. Z postępem cywilizacji wojna stała się pogonią za kolonjami i rynkami zbytu towarów, jak to widzimy na przykładzie Hiszpanji, Holandji, Anglji i Francji. Pośród innych wojen zdarzało się też często, że cesarze i królowie porywali prowincje zupełnie im niepotrzebne, aby je tylko zniszczyć, wyludnić, bez żadnej dla siebie innej korzyści, poza tą jeno może, że stawiali tam piramidy, obeliski, czy łuki tryumfalne.

Takie nadużycie wojny jest wprost ohydne i wydaje się jakoby ludy stawały się coraz to gorsze w miarę rozwoju cywilizacji, lub też że wojna, będąca istotną koniecznością ludzkiej natury trwa dalej sama dla siebie, chociaż ustały wszelkie powody staczania bojów.