Strona:Alexis de Tocqueville - Dawne rządy i rewolucya.djvu/82

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


się razem, aby módz porozumiewać się w razie potrzeby.
Artur Young, którego książka daje najbardziej pouczający obraz dawnej Francyi, opowiada, iż będąc raz u księcia Liancourt wynurzył życzenie rozmówić się z wybitniejszymi z rolników okolicznych. Książe polecił rządcy swemu przyprowadzić ich do Younga. Z tego powodu Anglik robi następującą uwagę: „U obywatela angielskiego zaproszonoby trzech lub czterech fermerów okolicznych, którzy siedliby do stołu razem z rodziną i paniami domu. Widziałem to przynajmniej sto razy na naszych wyspach. Lecz daremnem by było szukać czegoś podobnego we Francyi”. Niema wątpliwości, że arystokracya angielska była dawniejszą od francuskiej; lecz interes stanu zmuszał ją do zbliżania się z niższemi warstwami, a gotowa ona była na wszelkie ofiary dla utrzymania rządów. Od kilku stuleci niema w Anglii innych nierówności podatkowych, prócz tych, które wprowadzono na korzyść klas ubogich. W Anglii XVIII w. z przywilejów podatkowych korzysta ubogi, we Francyi zamożny.
W XIV w. zasada n’impose qui ne veut (Niech nie płaci podatków, kto nie bierze udziału w ich postanowieniu) była również utrwaloną we Francyi, jak i w Anglii. W tej dobie było wiele podobieństw między instytucyami politycznemi Anglii a Francyi, lecz im dalej, tem mniej. Można je porównać do dwóch linii, które wychodząc z punktów stykających się, oddalają się coraz bardziej od siebie.
Śmiem twierdzić, że w chwili, gdy naród znużony długotrwałym nierządem, który towarzyszył wzięciu do niewoli króla Jana i obłędowi Karola VI, pozwolił królom wprowadzić podatek ogólny bez jego udziału, i gdy szlachta popełniła nik-