Strona:Alexis de Tocqueville - Dawne rządy i rewolucya.djvu/118

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


ROZDZIAŁ III.
Francuzi dążyli do reform wprzód niż do swobód.

Godnem jest uwagi, że ze wszystkich idei i uczuć, które przygotowały Rewolucyę, zamiłowanie do wolności politycznej ujawniło się ostatnie i pierwsze znikło.
Przestarzały gmach rządowy zaczął chwiać się oddawna, lecz o wolności jeszcze nie myślano. Wolter zaledwie o niej myśli: w Listach o Anglii najmniej mówi o parlamencie. Najbardziej zazdrości Anglikom ich wolności literackiej, o politytycznej zaś nie myśli, jak gdyby pierwsza mogła istnieć bez drugiej.
W połowie XVIII st. ukazuje się szereg pisarzy traktujących specyalnie o zagadnieniach państwowych. Podobieństwo zasad stało się przyczyną wspólnej nazwy fizyokratów czyli ekonomistów. Wystąpili oni na widownię dziejową z mniejszą świetnością niż filozofowie, lecz wywarli nie mniejszy wpływ na Rewolucyę, sądzę nawet, że z ich dzieł można lepiej poznać jej właściwy charakter. Filozofowie nie wykraczali po za bardzo szerokie koło idei ogólnych w zakresie polityki; ekonomiści zaś, nie opuszczając dziedziny teoryi, zbliżali się więcej do faktów. Pierwsi mówili o tem, co mogło być przedmiotem marzenia, drudzy wskazywali niekiedy, co można było uczynić. Wszystko, co miało upaść wskutek Rewolucyi, zostało przez nich potępione, a z tego, co miało powstać, prawie wszystko znajduje się w jej dziełach, chociaż w zawiązku.
Nie dość na tem, w ich książkach ujawnia się