Strona:Album zasłużonych Polaków wieku XIX t.1.djvu/566

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Utworzone z łaski Napoleona księstwo Warszawskie zawezwało znów Dziarkowskiego do szerszej działalności, o czem sam tak mówi: «W roku zaś 1807 powołany z spokojności domowej już zupełnie naruszonej (przez ruchy wojsk francuskich w Płockiem), przeznaczony od komisyi Rządzącej, owej matki następnych władz rządowych, do Dyrekcyi najwyższej lekarskiej, gdy jej organizacyą zajęty byłem, nie przepomniałem przy niej zamieścić i szkoły nauk lekarskich, potwierdzonej przez powyższą magistraturę, która dopiero w roku 1809 swój skutek odebrała, znowu obarczony nowemi mozołami i zwalczeniem przeszkód ówczesnych w tworzeniu ich, wsparty odwagą i patryotyczną gorliwością nieoszacowanych kolegów Wolffa, Czekierskiego, Brandta, Hoffmana, Weissa, medycyny doktorów, Celińskiego — aby pamiętną na późne wieki, jak najpotrzebniejszą dla wszelkich klas obywateli uczynić przysługę, pierwszą zaś w dziejach podobnych instytutów oświeconego świata,»[1]. Twierdzenia powyższe, dla dania próbki stylu zawiłego, którym się posługiwał Dziarkowski, powtórzone dosłownie, wymagają pewnego sprostowania. Nie chcąc bynajmniej posądzać go o samochwalstwo rozmyślne, przypuścić należy, iż piszącego po lat dziesiątku pamięć starca zawiodła i że w najlepszej wierze przeinaczył cokolwiek rzeczy skądinąd prawdziwe. Dziarkowski był istotnie członkiem najwyższej Dyrekcyi, a następnie Rady lekarskiej, ale organizacya jej, chociaż się do niej także bezwątpienia przykładał, przez rząd nie jemu, ale J. Chr. Arnoldowi powierzoną była. Co się zaś tyczy założenia wydziału akademicznego lekarskiego, którego dziekanem był Dziarkowski, aż do chwili wcielenia go do uniwersytetu królewsko-warszawskiego, to nadmienić wypada, że pierwsza myśl założenia szkoły tej, podług źródeł bardzo poważnych, nie od niego, ale od Fr. Brandta wyszła, a Dziarkowski z kilku innymi lekarzami tylko przyczynił się znacznie do jej urzeczywistnienia.[2]. Właściwie błędnem jest też zaliczenie Hoffmana i Weissa do założycieli wydziału, pomimo że nazwiska ich znajdują się na medalu, wybitym na pamiątkę założenia szkoły; jest tam także wymieniony J. B. Freier, pominięty przez Dziarkowskiego, ale i on się tam znalazł niewłaściwie. Trzej wymienieni lekarze należeli wprawdzie od samego początku istnienia jego do wydziału, Hoffman i Freier jako profesorowie, Weiss zaś jako prosektor Brandta, nie będąc jednak założycielem[3]. Bądź co bądź, przyznać w każdym razie należy Dziarkowskiemu, że w znacznej mierze przyczynił się do powstania tak potrzebnej i użytecznej szkoły, oraz że jej chętnie i bezinteresownie służył, starając się wszelkiemi siłami o jej rozwój pomyślny.
Gdy w r. 1817 wydział akademiczny lekarski przyłączony został do nowo utworzonego uniwersytetu, Dziarkowski otrzymał katedrę patologii i semiotyki, oraz godność dziekańską, ale już w roku następnym, przywalony wiekiem i tyloletnią pracą znużony, uchylił. się od obowiązków profesorskich, nie przestając wszakże pracować dalej w nauce i pełniąc do śmierci prawie służbę lekarską w szpitalu św. Ducha.
Więc należał do Towarzystwa przyjaciół nauk, jak wspomniałem już powyżej, był nadto członkiem czynnym Kr. Towarzystwa ekonomicznego i Towarzystwa lekarskiego warszawskiego; piastował także godność radzcy w ministeryum spraw wewnętrznych.
Powszechną czcią i uznaniem otoczony, żywota zacnego dokończył w d. 15 marca r. 1828.

Oprócz prac drukiem ogłoszonych, powyżej już wspomnianych, na wzmiankę pochlebną zasługuje jeszcze jego Poradnik domowy (Warszawa, 1819; Cz. I, str. XV, 328 i 9; Cz. II, str. 816, 8, 2, i 4 tabl.), o którym na początku przemówienia «Do Czytelnika» tak się sam wyraża: «Wydając dziełko o roślinach krajowych na użytek domowy w roku 1803, na końcu jego przyrzekłem wygotować i drugie pod tytułem wychodzącego dziś na widok publiczny. Usunąwszy się od wielkiego świata, pracowałem nad niem lat trzy, a w r. 1806 po raz ostatni przejrzane miało pójść do druku w Warszawie, gdy właśnie w te czasy, wojenne obroty niepodobnym przewóz

  1. Z przedmowy «Do Czytelnika» w «Poradniku domowym» (Warszawa, 1819). Cz. I, str. X.
  2. A. Helbich «Wiadomość o życiu Brandta» (Pamiętnik Tow. lek. warsz. T. I, str. 517 nasy.)
  3. A. Helbich, l. c. str. 518 i J. Tomorowicz u Gąsiorowskiego «Zbiór wiadomości do hist. sztuki lek. w Polsce» T. III, str. 49 i życiorys Hoffmana w «Słown. lek. pols.» Kośmińskiego.