Strona:Album zasłużonych Polaków wieku XIX t.1.djvu/442

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została przepisana.

    żytnych i niemieckiego w klasach niższych, a polskiego w trzech klasach wyższych, następnie zostaje profesorem języka i literatury polskiej, z którą łączył się wykład historyi. Obok tego pełni obowiązki nauczyciela domowego u Tomasza hr. Ostrowskiego i pomaga Lindemu w pracy nad słownikiem. Pozyskawszy sobie uznanie przez swą działalność pedagogiczną i zdobywszy pomyślne warunki materyalne, żeni się r. 1812 z posażną panną Emilią Zeydler. Pierwszemi pracami literackiemi Bnentkowskiego były sprawozdania i oceny dzieł naukowych polskich, pomieszczane od roku 1806 w Hallskiej gazecie literackiej (niemieckiej); następnie w piśmie «Paedagogische Bibliothek» Guthmutha pomieszcza rozprawkę niemiecką: «W jaki sposób nauczyciel powinien budzić i podtrzymywać w uczniach zajęcie przy wykładzie.»
    Udział w pracy przy gromadzeniu materyałuw do «Słownika» Lindego zapoznał Bentkowskiego z dawną literaturą polską. W roku 1812 ogłasza on Wiadomość o najdawniejszych książkach drukowanych w Polsce, poświęconą J. W. Bandtkemu. Wykładając od roku 1809) w liceum warszawskiem, jako profesor języka polskiego, teoryę prozy i poezyi, łączył z nią wiadomości o dziełach i pisarzach polskich, odnoszących się do każdego z działów tej teoryi. Jednocześnie wziął się do opracowania podręcznika do nauki literatury polskiej w klasach wyższych. Oprócz wskazówek, jakie znalazł w licznych opracowaniach bibliografów z wieku XVIII, otrzymał bogate zasoby notat od współczesnych uczonych: Lindego, Bandtkego, Juszyńskiego, Lelewela, Grabowskiego Ambrożego, Chodkiewicza Aleksandra. Obfitość materyału zniewoliła Bentkowskiego do rozszerzenia ram zamierzonej pracy. Zamiast skromnego podręcznika, wydał on obszerne dwutomowe dzieło: HIstorya literatury polskiej, wystawiona w spisie dzieł drukiem ogłoszonych (Warszawa i Wilno 1814 roku). Zasługą i pracą samodzielną Bentkowskiego jest tylko obszerny wstęp, rozbierający kolejno wszystkie czynniki, sprzyjające rozwojowi literatury (religia, klasztory, szkoły, podróże, drukarnie, tolerancya, mecenasi, biblioteki i t. p.), tudzież przeszkody, tamujące życie umysłowe (nierząd, jezuici, wojny, rewolucye, cudzoziemszczyzna). O ile śmiało, wymownie i liberalnie rozprawia o jezuitach i tolerancyi, o tyle znów ostrożnie mówi o nierządzie i przewadze szlachty i przecenia wpływ mecenasów. We wstępie tym podaje podział dziejów literatury na okresy, oparty przeważnie na datach wziętych z dziejów politycznych. Podziału tego nie stosuje jednak w samem dziele, ujmując bibliografię literatury w ramy działów poetyki i prozaiki. Dane biograficzne i sądy krytyczne, wzięte z pism powag ówczesnych, znajdują się tylko przy niektórych ważniejszych pisarzach i dziełach, w minimalnych rozmiarach. Mimo te braki, dzieło Bentkowskiego, jako pierwszy usystematyzowany inwcntarz spuścizny piśmienniczej narodu, oddało wielkie usługi i pozyskało gorące uznanie. Uniwersytety i towarzystwa naukowe osypały autora dyplomami, Cesarz Aleksander I obdarzył autora pierścieniem brylantowym.
    Grono przedstawicieli ówczesnej nauki i literatury, zorganizowawszy wydawnictwo miesięcznika, literacko-naukowego, który pod nazwą «Pamiętnika warszawskiego» zaczął wychodzić w roku 1814, powołało na redaktora Bentkowskiego. Kierując tem pismem do r. 1821, nie zostawił jednak na jego kartach śladów swej pracy, ni swych przekonań, które umiał naginać w różnych kierunkach, gdy chodziło o torowanie sobie drogi do odznaczeń i korzystnych stanowisk.
    Otrzymawszy w nowo założonym uniwersytecie warszawskim katedrę historyi, posuwa się szybko w godnościach i z zastępcy profesora zostaje po roku dziekanem wydziału sztuk i nauk i stanowisko to zachowuje aż do końca istnienia uniwersytetu. O ile szybko i pomyślnie rozwija się karyera służbowa profesora, o tyle słabo i blado przedstawia się dalsza jego działalność naukowa. Wykłady uniwersyteckie (historyi powszechnej i propedeutyki historycznej) nie pobudziły Bentkowskiego do samodzielnej pracy i nie zostawiły po sobie śladów ni w pamięci słuchaczów, ni w ogłoszonych dziełach. Widocznie opierał się w swych lekcyach na niemieckich opracowaniach i swoich notatkach z czasów pobytu w Halli.
    Drobne okolicznościowe rozprawki świadczą, jak umiał zręcznie dostrajać swe przekonania do prądów chwili. Na publicznem posiedzeniu uniwersytetu w r. 1818 odczytuje w liberalnym duchu skreśloną rozprawkę O znamionach prawdziwej oświatu, w następnym zaś roku na takimże akcie przypomina zasługi Długosza. W cztery lata później wybiera za przedmiot na takiż akt żywot skromnego pedagoga, pijara Skrzetuskiego, autora