Przejdź do zawartości

Strona:Adam Nowicki - Zdrajca w rodzie Habsburgów.pdf/54

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

Po swojej ciotce, ostatniej księżnej Modena, Franciszek Ferdynand oddziedziczył wspaniały pałac na Beatrixgasse w bardzo ludnej i wytwornej dzielnicy Landstrasse. Do pałacu przylegał duży ogród, będący zbiornikiem świeżego powietrza dla setek domów sąsiednich. Arcyksiążę w pogoni za nowym zyskiem postanowił ogród rozparcelować i zabudować. Sam pałac zaś obrócił na wielką remizę samochodową. W tym celu z pomocą kilku Francuzów zawiązał towarzystwo akcyjne dorożek samochodowych. Akcjonariusze i zarząd jednak byli to ludzie podstawieni. Wyłącznym właścicielem towarzystwa, czyli przedsiębiorcą był sam arcyksiążę. Powziął on plan puszczenia na miasto trzystu taksówek automobilowych. Zbiorniki benzyny, remizy, warsztaty mechaniczne i poczekalnia dla szoferów — wszystko to miało się mieścić w owym wspaniałym pałacu na Beatrixgasse. Na prowadzenie przedsiębiorstwa trzeba było jednak otrzymać pozwolenie magistratu wiedeńskiego. Arcyksiążę wniósł podanie, a raczej wniosła je dyrekcja spółki akcyjnej, przyczem kancelarja gabinetowa arcyksięcia żądała od magistratu, aby udzielił jak najszybciej potrzebnego pozwolenia. Magistrat odmówił, uzasadniając odmowę tem, że w samym środku miasta, w dzielnicy gęsto zabudowanej i zaludnionej pomieszczenie zbiorników benzyny jest niedopuszczalne, pomimo wszelkich bowiem środków ostrożności mogą one eksplodować, co