późniejszego generała i ekscelencji, zaproponowała udzielanie lekcji muzyki swoim dzieciom po cenie trzech koron za godzinę.
— Wprawdzie wiem, że pani bierze daleko większe honorarjum za swoje lekcje, lecz wzamian za tę obniżkę pozwolę pani opowiadać wszędzie, że jest pani nauczycielką muzyki moich dzieci.
Panna Svoboda z godnością odrzuciła tę propozycję przedowcipnej księżnej Hohenberg.
Pewnego razu księżna Hohenberg poszła do kuchni pałacu Belvedere i informowała się jak najdokładniej, ile potraw i co za potrawy dostaje na obiad i na kolację personel dworski i personel służby, wchodzący w skład dworu Belvederskiego. Po powrocie z kuchni wezwała do swego gabinetu naczelnego ochmistrza dworu arcyksięcia, generała księcia Lobkovica, członka jednego z najstarszych rodów czeskich, przyznającego się jeszcze bardziej, niż Chotkowie, do narodowości czeskiej.
— Ekscelencjo — odezwała się księżna Hohenberg z grymasem wielkiego niezadowolenia na swej dumnej twarzy. — Jestem bardzo niezadowolona z tego, co widziałam w kuchni.
Książę Lobkovic ze swobodą prawdziwie wielkiego pana obrzucił spojrzeniem nieco ironicznem tę kobietę, która już zapomniała, że jeszcze przed kilku laty byłaby bardzo szczęśliwą,
Strona:Adam Nowicki - Zdrajca w rodzie Habsburgów.pdf/52
Wygląd
Ta strona została przepisana.