się powszechnie Franciszkowi Ferdynandowi, że W pogoni za majątkiem nie cofał się przed tego rodzaju praktykami, pachnącemi kryminałem,
Wśród tych praktyk były i takie, które poprostu rozśmieszały swoją małostkowością.
Podczas pobytu w Wiedniu Franciszek Ferdynand z rodziną rezydował stale we wspaniałym pałacu Belvedere, zbudowanym ongi przez słynnego wodza, księcia Eugenjusza Sabaudzkiego. Rezydencja pozawiedeńska następcy tronu mieściła się we wspaniałym zamku czeskim Konopischt. Tam księżna Hohenberg urządziła dużą pralnię, do której posyłała z Wiednia raz na tydzień całą bieliznę dworską, zarówno osobistą, jak i stołową, ponieważ koszta prania w Konopischt były daleko niższe, niż koszta prania w Wiedniu. Dla przesyłania tej bielizny tam i z powrotem kursował na specjalny rozkaz arcyksięcia osobny pociąg raz na tydzień. Ale kosztów uruchomienia tego pociągu arcyksiążę nie ponosił; obciążały cne budżet kolei państwowych, czyli w drobnej cząstce kieszeń każdego opodatkowanego obywatela austrjackiego. W państwie praworządnem takie nadużycia, gdy popełnia je osoba, stojąca blisko tronu, podkopują powagę dynastji i przyczyniają się do rozluźnienia trybów machiny państwowej.
Księżna Hohenberg na swój sposób uprawiała metodę oszczędności. I tak doskonałej nauczycielce gry na fortepianie, pannie Svoboda, siostrze
Strona:Adam Nowicki - Zdrajca w rodzie Habsburgów.pdf/51
Wygląd
Ta strona została przepisana.