Przejdź do zawartości

Strona:Adam Nowicki - Zdrajca w rodzie Habsburgów.pdf/49

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

majątek trzeba było podzielić pomiędzy pięcioro dzieci. Z chwilą jednak, gdy Franciszek Ferdynand został następcą tronu, przypadły mu w udziale dochody roczne z olbrzymiego fideikomisu książąt Modeny, zastrzeżone statutem familijnym Habsburgów dla każdorazowego następcy tronu.
Franciszek Ferdynand i księżna Hohenberg nietylko kapitalizowali wszystkie te dochody, nie wydając z nich niemal jednego grosza, lecz — jak się pokazało po ich śmierci, — potajemnie i wbrew ustawie zaciągnęli olbrzymią pożyczkę, zagwarantowaną przyszłemi dochodami z tego fideikomisu. Za te pieniądze kupili oni szereg wielkich majątków, przeznaczając je dla swoich dzieci. Wyrachowanie polegało na tem, że Franciszek Ferdynand, spodziewając się zostać cesarzem, cichaczem obiecywał sobie, że jako monarcha odbierze przyszłemu następcy tronu ten fideikomis na tak długo, jak długo będzie trwała spłata zaciągniętych długów. Było to więc oszustwo ze stanowiska prawnego, a nieuczciwość ze stanowiska etyki chrześcijańskiej. Ta sprawa, wykryta zaraz w kilkanaście dni po śmierci Franciszka Ferdynanda, wywarła na opinji publicznej w Austrji i na Węgrzech jak najgorsze wrażenie. Dzieciom arcyksięcia groziła całkowita ruina, ponieważ zarząd mjątkowy rodziny Habsburgów wystąpił ze skargą, domagającą się zabrania na rzecz funduszu dynastycznego wszystkich majątków, zaku-