tajniejszą przyczynę mojej wielkiej i jedynej miłości do hrabianki Zofji Chotek. Myślałem, że Najjaśniejszy Pan, znając moje do Jego osoby przywiązanie, zrozumie bez podawania bliższych szczegółów, że tylko wyjątkowa ważna okoliczność mogła mię skłonić do tego, iż szukam szczęścia małżeńskiego poza sferą dam równych mi dynastycznem pochodzeniem i że nie chcąc się zrzekać praw do tronu, równocześnie dążę do zawarcia w tym wypadku związku morganatycznego. Najjaśniejszy Panie! Wiadomo Mu, że w latach wczesnej młodości przechodziłem chorobę piersiową. Dzięki umiejętnej kuracji lekarskiej i bardzo powściągliwemu trybowi życia zdołałem zapanować nad dalszym postępem tej choroby. Ale został mi defekt bardzo bolesny dla mężczyzny. Nie odczuwałem nigdy pociągu do kobiet. Sądziłem, że rozkosze życia rodzinnego pozostaną dla mnie raz na zawsze zakazanym owocem. Tymczasem od pierwszego wejrzenia, gdy poznałem hrabiankę Zofję Chotek, poczułem się mężczyzną. Myślałem, że to przypadek. Ale w następstwie przy każdem widzeniu hrabianki otrzymywałem nowy dowód, że tylko w jej obecności czuję się mężczyzną. Sądzę, że Najjaśniejszy Pan jako mój stryj ukochany, nie zechce odmawiać mi możności zakosztowania rozkoszy życia rodzinnego. Byłoby to skazanie mnie na życie samotne wbrew temu prawu przyrodzonemu, które przysługuje tutaj na ziemi każdemu człowiekowi.
Strona:Adam Nowicki - Zdrajca w rodzie Habsburgów.pdf/40
Wygląd
Ta strona została przepisana.