Przejdź do zawartości

Strona:Adam Nowicki - Zdrajca w rodzie Habsburgów.pdf/38

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

memorjałami prawnemi, których autorzy, sławni prawnicy i wybitni znawcy prawa państwowego udawadniali, że młżeństwo morganatyczne członka rodziny panującej nie może jego samego pozbawić prawa do korony. Kilkakrotnie arcyksiążę osobiście wręczał monarsze memorjały podobnej treści i ustnie ponawiał swą prośbę. Cesarz jednak stale odmawiał.
Pokazało się, że zaraz na pierwszej wizycie, którą Franciszek Ferdynand złożył w Preszburgu celem przyjrzenia się szóstce arcyksiężniczek, kandydatek do stanu małżeńskiego; zwróciła jego uwagę dama dworu arcyksiężnej, hrabianka Zofja Chotek. Była to postawna panna, równa wzrostem arcyksięciu, rozrosła w ramionach i w biodrach, o wydatnej piersi, o twarzy przystojnej, ale mającej w sobie mało wdzięku kobiecego, a dużo stanowczości i pychy. Rodzina Chotków należała do najstarszych rodów arystokracji czeskiej i nigdy całkowicie zniemczona nie była. Każdy z Chotków mówił biegle po czesku i uważał się raczej za Czecha, niż za Niemca.
Z biegiem lat Chotkowie majątkowo bardzo podupadli. Ojciec hrabianki Zofji stracił resztę majątku w służbie dyplomatycznej. Ona sama musiała iść w służbę do arcyksiężnej Izabelli. Stanowisko damy dworu u dosyć niskiej rangą arcyksiężnej Izabelli było bowiem formalną służbą, a nie odznaczeniem dworskiem. Jej obowiązki