Przejdź do zawartości

Strona:Adam Nowicki - Zdrajca w rodzie Habsburgów.pdf/35

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

formalnie nienawidzi! i wcale nie taił, że z chwilą wstąpienia na tron, zniesie wszystkie odrębności państwowe węgierskie. Tak samo nie lubił Polaków, ponieważ wstrętnym mu byt i patriotyzm polski, i dążenie do niepodległości, i polska kultura polityczna, odrzucająca despotyzm, czy to w zabarwieniu neapolitańskiem, czy to w zabarwieniu moskiewskiem.
Burbonowie neapolitańscy uginali się nietylko pod ciężarem zwyrodnienia fizycznego, ale i pod ciężarem zwyrodnienia umysłowego. Franciszek Ferdynand w obu dziedzinach był ich nieodrodnym potomkiem. Za młodu groziły mu suchoty. Była chwila — miał wtedy około trzydziestki — że ta choroba piersiowa rozwijała się coraz groźniej. Tylko bardzo staranna kuracja, wstrzemięźliwy tryb życia i długi pobyt w ciepłym klimacie zdołały powstrzymać dalsze postępy tej groźnej choroby. Mimo to jednak suchoty odbiły się na psychice arcyksięcia. Był on zgryźliwym i złośliwym, jak wszyscy suchotnicy. Te dwie właściwości charakteru potęgowały wrodzoną mu popędliwość gniewną. Wybuchał często niepohamowanym gniewem, przyczem chował długo urazę i byt nadzwyczajnie mściwy.
Z tą popędliwością i mściwością łączyła się właściwa Burbonom chciwość. Zwłaszcza od czasu, gdy Franciszek ożenił się morganatycznie, owa chciwość przybrała formy wręcz karygodne.
Dzisiaj nie ulega wątpliwości, że Franciszek