wie hiszpańscy. Członkom tej dynastji wydawało się, że są istotnie wysłańcami Boga na ziemi. Jako przedstawiciele Pana Boga pomiatali parlamentaryzmem, wolą ludu, oświatą, postępem technicznym. Wierzyli tylko w gwałt fizyczny i we własną samowolę. Na lądzie stałym i na wyspie Sycylji trzymali pułki szwajcarskie. Szubienica i przepełnione więzienia były głównemi narzędziami systemu rządowego.
Wszystkie wady Burbonów Sycylijskich odrodziły się z fotograficzną wiernością w najstarszym synu Karola Ludwika, w arcyksięciu Franciszku Ferdynandzie.
Był brutalnym, jak jego dziadek, osławiony „król-bomba“. Pogardzał ludźmi i uważał się za coś nieskończenie od nich wyższego i lepszego. A gdy po zamordowaniu arcyksięcia Rudolfa stało się prawdopodobnem, że to on z czasem zasiądzie na tronie austrjackim po śmierci Franciszka Józefa, uwierzył w to, że jest posłannikiem samego Pana Boga i że jego obowiązkiem będzie dźwigać ludy na wyższy poziom wiary katolickiej. Był bowiem fanatykiem katolicyzmu, ale tylko dlatego, że obiecywał sobie zmienić katolicyzm w narzędzie absolutyzmu monarchicznego. Fanatycznie nienawidził parlamentaryzm i demokrację. Uważając się za wybrańca Bożego, pragnął wprowadzić taką formę rządu, aby wyłącznie jego wola była źródłem wszelkiego prawa zarówno w Austrji, jak i na Węgrzech. Narodu węgierskiego
Strona:Adam Nowicki - Zdrajca w rodzie Habsburgów.pdf/34
Wygląd
Ta strona została przepisana.