i podoficerowie owego yachtu po powrocie do domu na urlop wcale nie taili wobec krewnych i znajomych scen miłosnych, których byli niemal świadkami. Te opowiadania rozchodziły się następnie coraz to szerzej i szerzej, wywołując zgorszenie i oburzenie.
Równocześnie arcyksiężna Stefanja zaczęła prowadzić bardzo lekkomyślną gospodarkę pieniężną. Łącznie ze swoją siostrą Luizą Koburską puściła w obieg mnóstwo weksli, których podpisu potem publicznie się wyrzekła. Sprawa dostała się na szpalty gazet. Stefanja stawała podczas dochodzenia karnego, prowadzonego przez urząd marszałkowski, jako świadek, choć właściwie powinna była figurować jako oskarżona.
Nie na tem koniec skandalów.
W dziesięć lat po zamordowaniu arcyksięcia Rudolfa, Stefanja pewnego dnia zjawiła się na posłuchaniu u cesarza Franciszka Józefa, by mu oświadczyć, że chce wyjść za mąż.
Franciszek Józef z trudem ukrył nieprzyjemne zdziwienie, gdyż jako człowiek bardzo dobrze wychowany w stosunku do kobiet starał się zawsze okazywać galanterję.
— Któż jest wybrańcem szczęśliwym Waszej Cesarskiej Wysokości? — spytał uprzejmie, spodziewając się, że usłyszy nazwisko któregoś z książąt krwi.
Jakiż atoli spotkał go zawód, gdy arcyksiężna wymieniła nazwisko swojego narzeczonego:
Strona:Adam Nowicki - Zdrajca w rodzie Habsburgów.pdf/15
Wygląd
Ta strona została przepisana.