Młodym małżonkom zdawało się, że gaża teatralna potrafi opędzić wydatki na utrzymanie domu, tembardziej, że w tym właśnie czasie panna Schratt została zaangażowana na pierwszą scenę Austrji i Niemiec, to jest do tak zwanego nadwornego Burgteatru.
Wnet atoli pokazało się, że potrzeby młodych małżonków były znacznie większe, aniżeli gaża teatralna. A ponieważ nie umieli żyć z kredką w ręku, zaczęto więc zaciągać długi. W międzyczasie urodził się im syn, co jeszcze bardziej pogorszyło ich egzystencję. Wtedy bezinteresowni przyjaciele panny Schratt, ulubionej wybitnej aktorki nadwornej, poradzili jej, ażeby skorzystała z istniejącego na dworze zwyczaju i zwróciła się bezpośrednio do cesarza Franciszka Józefa z prośbą o pożyczkę długoterminową, która umożliwiłaby jej spłacenie długów i uwolnienie się w ten sposób od lichwiarskich wierzycieli. Pani Schratt zdecydowała się tedy prosić o audjencję u cesarza. Otrzymała odpowiedź przychylną.
W chwili, gdy w wynajętym fiakrze dwukonnym jechała do Burgu, czyli do zamku cesarskiego, ubrana według ceremonjału