Strona:Adam Mickiewicz - Dziady część III.djvu/62

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


       45 Sądzę, że rząd to śledztwo wynalazł dla zysku,
Że się więźniowie nasi porządnie opłacą,
I powrócą do domu.

tomasz

Taką masz nadzieję?

żegota

Jużci przecież bez winy w Sybir nas nie wyślą:
A jakąż winę naszą znajdą lub wymyślą?
       50 Milczycie, — wytłómaczcież, co się tutaj dzieje,
O co nas oskarżono, jaki powód sprawy?

tomasz

Powód, — że Nowosilcow przybył tu z Warszawy.
Znasz zapewne charakter Pana Senatora,
Wiesz, że już był w niełasce u Imperatora,
       55 Że zysk dawniejszych łupiestw przepił i roztrwonił,[1]
Stracił u kupców kredyt i ostatkiem gonił.
Bo pomimo największych starań i zabiegów,
Nie może w Polsce spisku żadnego wyśledzić;
Więc postanowił świéży kraj, Litwę nawiedzić[2],
       60 I tu przeniósł się z całym głównym sztabem szpiegów.
Żeby zaś mógł bezkarnie po Litwie plądrować
I na nowo się w łaskę samodzierżcy wkręcić,
Musi z towarzystw naszych wielką rzecz wysnować
I nowych wiele ofiar Carowi poświęcić.

żegota

       65 Lecz my się uniewinnim —

tomasz

Bronić się daremnie —
I śledztwo i sąd cały toczy się tajemnie:

  1. w. 55. Że zysk d. ł.] Co złupił, to dawno... R1.
  2. w. 59. świéży kraj, Litwę] Litwę, świeży kraj R1.