Strona:Adam Mickiewicz - Dziady część III.djvu/190

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


bestużew[1]

       485 Cóż stąd? Jednego łotra zgładzić,
Lub obić: co za zysk?
Oni wyszukają przyczyny,
By uniwersytety znieść,
Krzyknąć, że ucznie jakóbiny,
       490 I waszą młodzież zjeść.[2]

justyn pol[3]

Lecz on zapłaci za męczarnie,
Za tyle krwi i łez.

bestużew[4]

Cesarz ma u nas liczne psiarnie:[5]
Cóż, że ten zdechnie pies?

pol[6]

       495 Nóż świerzbi w ręku: pozwól ubić.[7]

bestużew[8]

Ostrzegam jeszcze raz!

pol[9]

Pozwól przynajmniej go wyczubić.

bestużew[10]

A zgubić wszystkich was!

  1. Po w. 484 Bestużew — Może Aleksander Biestużew (1795—1837). Znany patrjota rosyjski, wspólnik Rylejewa; obacz wiersz: Do Przyjaciół Moskali.
    Bestużew ] niema w R1.
  2. w. 490 w R1: (I fundusz szkolny zjeść) I całą młodzież zjeść.
  3. Po 490 Justyn Pol ] niema w R1.
  4. Po w. 492 Bestużew ] niema w R1.
  5. w. 493 u nas ] w Moskwie R1.
  6. Po w. 494 Pol ] niema w R1.
  7. w. 495 w R1: Świerzbi nóż w ręku łotra ubić.
  8. Po w. 495 Bestużew ] niema w R1.
  9. Po 496 Pol ] niema w R1.
  10. Po ww. 497 i 499 Bestużew ] niema w R1.