Strona:Adam Mickiewicz - Dziady część III.djvu/135

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


zenon niemojewski

My powinniśmy z sobą łączyć się i znosić;
Inaczéj, rozdzieleni, wszyscy zginiem marnie.

Gadają ciszéj
młoda dama[1] przy nich stojąca

A jakie on okropne wycierpiał męczarnie!

Rozmawiają
Przy stoliku
jenerał[2] do literata

Ale przeczytaj wreszcie — dajże się uprosić.

literat

       30 Ja nie umiem na pamięć.

  1. Po w. 27 Młoda Dama. Współcześni twierdzili, że Mickiewicz miał tu na myśli Klaudję z Dziatyńskich Potocką. Urodzona 1802 r. w Kórniku (W. Ks. Poznańskie) z ojca Fr. Ks. Działyńskiego i matki Justyny z Dzieduszyckich, zmarła w Genewie 8 czerwca 1830 r., gdzie jej wdzięczni rodacy piękny na cmentarzu wznieśli pomnik. Była aniołem opiekuńczym rannych i cholerycznych w r. 1831. Znana jej działalność po upadku sprawy narodowej, na emigracji. Sprzedała wszystkie swe klejnoty za 40.000 złp, aby sumę tę rozdać między ubogich żołnierzy polskich. Chorego Garczyńskiego pielęgnowała aż do ostatniego jego tchu (ob. Korespondencję Mickiewicza). Kilka szczegółów biograficznych zawiera odczyt Felicji z Wasilewskich Boberskiej, miany we Lwowie 28 listopada 1880 r. a wydrukowany w Wieńcu Pamiątkowym (Album Muz. Nar. w Rapperswylu) 1881 r. p. t. O Polkach w Powstaniu Listopadowem, str. 43—54.
    Ob. Winc. Pola Pamiętnik o liter. p. XIX w., gdzie z uwielbieniem pisze o potężnym wpływie Klaudji na twórczość własną.
  2. Po w. 28 Jenerał. — Wincenty hr. Krasiński, generał wojsk Napoleońskich i Król. Polskiego, ojciec Zygmunta, wydawał słynne obiady, na których ścierali się klasycy z romantykami.